- Cześć.- Odparłem widząc suczkę. Przyjrzałem się jej dyskretnie. Wyglądała na miłą i ciekawą suczkę a w dodatku była ładna.
- Co będziesz robił dziś wieczorem?- Zapytała uśmiechając się.
- Po uśpieniu Kate jestem chyba wolny a co?- Zapytałem podchodząc do niej.
<Xena?>
poniedziałek, 23 maja 2016
Od Vlada
Wyszedłem rano na spacer. Po uśpieniu Kate wybrałem się na imprezę organizowaną przez znajomego ale długo tam nie zabawiłem. Spacerowałem po ulicy kiedy nagle zauważyłem Qwerty. Rozmawiała z jakimś psem. Podszedłem bliżej nich. Zauważyłem że rozmowa z husky'm nie sprawa jej przyjemności. Pies po chwili odwrócił się do mnie tyłem, dzięki czemu zauważyłem kikut, który pozostał z jego ogona. Podszedłem do nich i spojrzałem na psa.
- Bądź tak uprzejmy i się stąd wynieś.- Warknąłem. Pies nic nie odpowiedział tylko warknął i odszedł.
- Wszystko gra?
<Qwerty?>
- Bądź tak uprzejmy i się stąd wynieś.- Warknąłem. Pies nic nie odpowiedział tylko warknął i odszedł.
- Wszystko gra?
<Qwerty?>
Jack Black Jerry
Imię: Jack Black Jerry
Wiek: 4 lata
Płeć: Stuprocentowy przedstawiciel samca/psa czy basiora, jak kto woli.
Charakter: Pies bardzo żywiołowy, posiadający bardzo wiele energii do wykorzystania podczas ciepłego dnia, oraz nocy w swej jaskini.Jack to pies schludny, nigdy nie pozostawia po sobie śladów, co jest idealną cechą do zabójcy. Czasem zachowuje się jak typowy świniak, aczkolwiek może to robić; z głodu (wyjadać z śmietnika) lub z pragnienia (pić kałuże czy inne). Nasz bohater jest również wyśmienitym łowcom, który zawsze może coś złapać bez żadnego szwanku. Jest także wiernym psem, zostanie do twojego ostatniego oddechu. Czasem jest bardziej spokojny, ułożony, całkiem podobny do psa domowego. Czasem jest płochliwy, aczkolwiek tylko wtedy, gdy ktoś go na prawdę przestraszy lub pogrozi, aczkolwiek gdy będzie obok niego przyjaciel, nie zostawi go, co czyni go przyjacielskim. Często pakuje się w kłopoty, przez jego jedną cechę, która znana jest jako Poszukiwacz przygód. Jest lekkawo niszczycielski, co oznacza, że potrafi zepsuć Ci nawet najlepszą imprezę. Cóż, Jack jest również dość nieśmiałym psem, który nie podejdzie do Ciebie tak po prostu. Jest nauczony niezależności, dlatego nie przeszkadza mu samotność. Czasem ma głupie pomysły, a przy nich jest niemądry. Jack Black Jerry uwielbia także pływać, w ciepłej jak i zimnej wodzie. Oprócz tej cechy, gdzie jest niemądry, jest tak na prawdę geniuszem. Nasz bohater jest także bardzo dumnym psem. Obdarzony umysłem eksploracyjnym. Owy pies posiada także anielską cierpliwość; potrafi czekać i czekać. A więcej? A więcej poznasz sam.
Umiejętności: Szybki, mądry, sprytny
Moce: Potrafi latać, znikać. Potrafi również zmieniać pogodę i wyczarowywać rzeczy. Jeszcze jedna jego moc to taka, że może upolować co chce jednym spojrzeniem.
Stanowisko: Morderca
Rasa: Owczarek niemiecki
Rodzina: -
Zakochany w: -
Partner/ka: -
Ex: -
Potomstwo: -
Ciekawostki: -
Historia: - do uzupełnienia -
Właściciel: Państwo Smith
Autor: ALEXIA
sobota, 21 maja 2016
Od Xeny
Życie bywa naprawdę zwariowane. Jeszcze wczoraj walczyłam o przetrwanie na ulicy a dzisiaj wygrzewam się przy kominku, mam jedzenie przed nosem i mieszkam w jednym domu z obiektem westchnień niemal wszystkich suczek w mieście. Szczerze mówiąc nie jestem wyjątkiem. Postanowiłam porozmawiać z Vladem i może się z nim umówić. Wyszłam przed dom. Vlad rozmawiał z jakąś suczką. Po chwili jednak skierował się w moją stronę.
- Cześć Vlad.- Powitałam go.
<Vlad?>
- Cześć Vlad.- Powitałam go.
<Vlad?>
czwartek, 19 maja 2016
Od Qwerty C.D. Vlad
-Ok-powiedziałam krótko.
Siedzieliśmy jeszcze chwilę rozmawiając po czym postanowiłam się przejść po okolicy. Chwilę później nastała noc. Nie ma jak spacerować nocą, jakoś zawsze czułam się podczas niej bezpiecznie. Po pewnym czasie zauważyłam wilka, którego spotkałam wcześniej. Był z jakąś suczką.
-Czyli dokonał swego-pomyślałam i zawróciłam w stronę domu. Chwilę później już siedziałam w salonie z Jane. Siedziała na kanapie, a ja położyłam się obok. Wszyscy już spali, no oprócz nas. Jane oglądała swój ulubiony serial, który nie przypadł mi zbytnio do gustu jednak dotrzymywałam jej towarzystwa. Jednak po pewnym czasie zaczynałam usypiać, więc udałam się do pokoju i zakończyła ten dzień.
<i wątek też >
Siedzieliśmy jeszcze chwilę rozmawiając po czym postanowiłam się przejść po okolicy. Chwilę później nastała noc. Nie ma jak spacerować nocą, jakoś zawsze czułam się podczas niej bezpiecznie. Po pewnym czasie zauważyłam wilka, którego spotkałam wcześniej. Był z jakąś suczką.
-Czyli dokonał swego-pomyślałam i zawróciłam w stronę domu. Chwilę później już siedziałam w salonie z Jane. Siedziała na kanapie, a ja położyłam się obok. Wszyscy już spali, no oprócz nas. Jane oglądała swój ulubiony serial, który nie przypadł mi zbytnio do gustu jednak dotrzymywałam jej towarzystwa. Jednak po pewnym czasie zaczynałam usypiać, więc udałam się do pokoju i zakończyła ten dzień.
<i wątek też >
Od Vlada Cd Qwerty
Uśmiechnąłem się. Nagle Jane zaczęła mnie wołać.
- Zaraz wracam.- Powiedziałem. Pobiegłem do kuchni i usiadłem obok niej.
- Maddox chodź do mnie!- Krzyknęła Jane. Po chwili obok mnie stał już Mad.
- Razem z Vladem zaniesiecie ojcu obiad, ponieważ go zapomniał.- Powiedziała i założyła mi na grzbiet torbę. Mad kiwnął głową i pobiegł po rower. Zawieźliśmy obiad Johnowi i wróciliśmy do domu.
- Wróciłem.- Powiedziałem kiedy zobaczyłem Qwerty.
<Qwerty?>
- Zaraz wracam.- Powiedziałem. Pobiegłem do kuchni i usiadłem obok niej.
- Maddox chodź do mnie!- Krzyknęła Jane. Po chwili obok mnie stał już Mad.
- Razem z Vladem zaniesiecie ojcu obiad, ponieważ go zapomniał.- Powiedziała i założyła mi na grzbiet torbę. Mad kiwnął głową i pobiegł po rower. Zawieźliśmy obiad Johnowi i wróciliśmy do domu.
- Wróciłem.- Powiedziałem kiedy zobaczyłem Qwerty.
<Qwerty?>
Od Qwerty C.D. Vlad
-Aha... warto wiedzieć.
-Tak, ale z tobą jest inaczej. Jesteś prawie jak siostra.
-Z wzajemnością-nastałachwila ciszy, po czym się roześmialiśmy.
-Fajnie, że jestem twoją siostrą-powiedział Vlad.
-Tak, miałam na myśli bratem-powiedziałam zdając sobię sprawe z własnej gupoty.
Vlad?
<dobry humor :D>
-Tak, ale z tobą jest inaczej. Jesteś prawie jak siostra.
-Z wzajemnością-nastałachwila ciszy, po czym się roześmialiśmy.
-Fajnie, że jestem twoją siostrą-powiedział Vlad.
-Tak, miałam na myśli bratem-powiedziałam zdając sobię sprawe z własnej gupoty.
Vlad?
<dobry humor :D>
Subskrybuj:
Posty (Atom)