- To co ścigamy się?- Zapytałem. Suczka kiwnęła głową i wystartowaliśmy. Przed samym domem poślizgnąłem się i koziołkując, wpadłem najpierw w kałużę a potem w stertę liści. Qwerty zaśmiała się.
- Takie to śmieszne?- Zapytałem sam się śmiejąc.
<Qwerty?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz