wtorek, 17 maja 2016

Od Qwerty C.D Vlad

Popatrzyłam na tych ludzi byli inni. Zdecydowanie różnili się od tych, z którymi dotychczas miałam doczynienia.
-Czemu nie?-przekazałam całemu towarzystwu po czym weszłam do domu. Był on bardzo duży, gdzie niegdzie ozdoby, meble oraz dużo roślin. Rozglądając się tak nawet nie zauważyłam wołającej mnie Jane.
-Qwerty? A, tu jesteś-chodź wołają cię powiedział Vlad znalazłszy mnie w pokoju.
Kiwnęłam głową i poszłam za nim. Nieśmiałoweszłam do salonu, gdzie ku mojemu zaskoczeniu czekała spora gromadka dzieci . Nieco mnie to zdziwiło jednak, wszyscy w tym domu byli bardzo miło nastawieni i po chwili dostałam miskę z jedzeniem i piciem.
-Dobrze, ale jeśli masz zostać musimy się tobą zająć-powiedział pan Smith po czym  zabrali mnie do łazienki, skąd po jakimś czasie wyszłam wykąpana z nową czerwoną obrożą.
Bardzo mi się spodobało w tym domu.
Vlad?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz