Byłam trochę zdenerwowana, ale cóż bywa. Weterynarz zbadał mnie i wszystko było dobrze, no prawie wszystko, wiadomo gardło mocno uszkodzone jednak wolałam aby tego nie ruszał. Zostałam zaszczepiona i na stół trafił Vlad. Podobnie jak ja został zbadany i zaszczepiony po czym wróciliśmy do do przyczepy.
Siedziałam zadowolona patrząc na omijane drzewa, domy i bawiące się na placu zabaw dzieci.
Nie zauważyłam nawet kiedy wróciliśmy do domu. Wszedłszy do domu zauważyłam włączony telewizor. Rozejrzałam się po salonie, nikogo nie było. No cóż trzeba się zapoznać z domem co nie? Podeszłam bliżej i wskoczyłam na kanapę, po czym zauważyłam pilota i nacisnęłam losowy guzik. Wyskoczył mi muzyczny kanał, gdzie leciała świetna muzyka na prawdę bardzo mi się spodobała. I tak narodził się u mnie nowy zwyczaj, słuchanie muzyki. Po około godzinie do salonu wszedł Vlad, nieco zdziwiony moim zainteresowaniem muzyką.
Vlad?
<takipomysł xd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz