poniedziałek, 23 maja 2016

Od Vlada

Wyszedłem rano na spacer. Po uśpieniu Kate wybrałem się na imprezę organizowaną przez znajomego ale długo tam nie zabawiłem. Spacerowałem po ulicy kiedy nagle zauważyłem Qwerty. Rozmawiała z jakimś psem. Podszedłem bliżej nich. Zauważyłem że rozmowa z husky'm nie sprawa jej przyjemności.  Pies po chwili odwrócił się do mnie tyłem, dzięki czemu zauważyłem kikut, który pozostał z jego ogona. Podszedłem do nich i spojrzałem na psa.
- Bądź tak uprzejmy i się stąd wynieś.- Warknąłem. Pies nic nie odpowiedział tylko warknął i odszedł.
- Wszystko gra?
<Qwerty?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz