Uśmiechnąłem się. Nagle Jane zaczęła mnie wołać.
- Zaraz wracam.- Powiedziałem. Pobiegłem do kuchni i usiadłem obok niej.
- Maddox chodź do mnie!- Krzyknęła Jane. Po chwili obok mnie stał już Mad.
- Razem z Vladem zaniesiecie ojcu obiad, ponieważ go zapomniał.- Powiedziała i założyła mi na grzbiet torbę. Mad kiwnął głową i pobiegł po rower. Zawieźliśmy obiad Johnowi i wróciliśmy do domu.
- Wróciłem.- Powiedziałem kiedy zobaczyłem Qwerty.
<Qwerty?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz